jQuery Menu by Apycom
 Witamy gościa.
Prosimy o zalogowanie się.

Użytkownik
Hasło
Zapamiętaj mnie 


Starsze wpisy
Dodano 2011.11.07 19:29
Autor: prejzer
Z cyklu dawno, dawno temu czyli- wyprawa do źródeł Wisłoka. Czyli nasz życiowy rekord km na rowerze
Z cyklu dawno, dawno temu czyli- wyprawa do źródeł Wisłoka. Czyli nasz życiowy rekord km na rowerze

Jako że mamy okres zimowy i ciężko o dodanie nowych ciekawych wycieczek postanowiłem odkurzyć kolejną świetną wyprawę z 12 lipca 2008 roku. Razem z Wojtkiem postanowiliśmy jakąś grubszą wycieczkę na sobotę. Późno wyruszyliśmy bo po 10 i stąd później było mało czasu na foty i atrakcje. Jako że mieszkamy w Strzyżowie nad Wisłokiem postanowiliśmy pojechać do jego źródeł.

Pierwotny plan to miała być wycieczka na Solinę, ale że nie mogłem się dobudzić Łukasza(zostawił telefon w aucie) stwierdziliśmy, że pojedziemy w okolice Wisłoka Górnego zobaczyć jak wygląda "nasza" rzeka u źródeł-pomysł ten juz powstał jakieś dwa lata temu ale nie mogliśmy go jakoś zrealizować. Choć jak zaczęliśmy liczyć kilometry wiedzieliśmy, że i ta wycieczka będzie długa. Niestety biednemu wiatr w oczy i w "tamtą" stronę nieźle się z nim męczyliśmy(temp w okolicach 33'C). Trasa (po minięciu Rymanowa) malownicza, przepiękne widoki, cisza i spokój, niezmącona cywilizacją przyroda. ? pisał Wojtek na swoim blogu.

Dojazd do celu to mordercza walka z wiatrem , który nie ustępował w ogóle na trasie w pierwszą stronę a odcinek Miejsce Piastowe - Rymanów to już tragedia , nie bez powodu stoi tam znak ostrzegający przed bocznym wiatrem. Cała trasa wyglądała następująco :Wysoka Strzyżowska - Krosno-Rymanów- Rymanów Zdrój - Daliowa i Wisłok Wielki. Do samych żrodeł zabrakło około 2km podejścia , niestety mieliśmy opony na szosę oraz mało czasu. Powrót troszkę inny a mianowicie z Rymanowa na Brzozów i dalej na Strzyżów. Tak jak pisałem wyżej po drodze było wiele ciekawych miejsc wartych sfotografowania więc polecamy te tereny. Na zalewisku które jest na fotce widzieliśmy 2 czaple , których nie zdążyłem uchwycić ale za to bardzo ładnie pozowała ważka :D  I tak  w ciągu 6 godz. 53 minut udało się nam zrobić nasz rekord życiowy 186 km i to z ciekawą średnią 27km/h.

Tekst żródłowy oraz więcej fotek na http://lukasmtbstrzyzow.bikestats.pl/105740,Rekord-tegoroczny-ale-i-zyciowy.html

 

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze
Zobacz również