jQuery Menu by Apycom
 Witamy gościa.
Prosimy o zalogowanie się.

Użytkownik
Hasło
Zapamiętaj mnie 


Starsze wpisy
Dodano 2011.08.14 20:40
Autor: rommer
Salzkammergut Trophy czyli mistrzostwo organizacji zawodów MTB
Salzkammergut Trophy czyli mistrzostwo organizacji zawodów MTB

Salzkammergut trophy 2011 cz II

W piątek 15.07.2011 atmosfera miasteczka Bad Goisern zaczynała przypominać o zbliżającym się wielkim święcie kolarstwa górskiego.Olbrzymi namiot ustawiony w centralnym miejscu przed urzędem miejskim zaczął skupiać wszystkich bikerów z całej Europy a nawet świata . Na trasach maratonu można było spotkać również australijczyków i amerykanów. Zbliżała się godzina 15.00 kiedy to ok.3000 uczestników miało odebrać swoje numery startowe i przepustki do wielu ciekawych atrakcji jak np. Pasta party ,pływalnia lub darmowy masaż . Firma Power Bar zapweniła nam również róznego rodzaju odżywki. Wydawało sie , że gdy na drzwi lokalnego budynku szkoły średniej natrze cała ta masa ludzi powstanie chaos i bałagan. Niesłychanie szybkie i miłe wydawanie pakietów startowych wprawiło nas w osłupienie - kilka minut i każdy z nas trzymał w rękach swój upragniony i wymarzony numer startowy ! Teraz pierwsze zdjęcia z numerami wymiana ostatnich opinii o pogodzie ,ogumieniu , taktyce i każdy wracał na swoje miejsce zakwaterowania .

W miasteczku zaczynała się zabawa. Jeżeli liczbę startujących ocenia się na ok. 4000 uczestników to osób sympatyzujących tej imprezie na ok.4 razy więcej!!! Program Salzkammergut trophy zawiera w sobie różnorodne prezentacje firm i znanych osobistości a w tym roku oprócz znakomitych zawodników udział w maratonie wział Gary Fisher i słynny skoczek narciarski Andreas Goldenberger. Wiele firm produkujących rowery i części miało swój plac gdzie wystawiało swoje produkty.Wieczorem odbył się pokaz trialowy oraz koncert rockowy.Gdy miasteczko kończyło zabawę wielu organizatorów a było ich kilkuset zaczynało najważniejszy dzień w roku - dzień wyścigu !

Pierwszy start najdłuższego dystansu rozpoczyna się o 5.00 i również ta pora nie przeszkadza sympatykom kolarzy na gromadzenie się w okolicach startu tym bardziej , że dwie najdłuższe trasy zataczaja pętlę i powtórnie przejeżdżają przez centrum miasteczka.Trasy , godziny i miejsca startów są tak pomyślane , aby nie było kolizji a od 13.00 na mecie pojawiali się zwycięscy poszczególnych dystansów.Do ok. godziny 15 zjeżdżają najlepsi ale to nie oznacza ,że miasteczko już wtedy pustoszeje.Pierwszy raz obserwowaliśmy jak wierni sympatycy czekali na ostatnich wjeżdżających na metę a spiker tak samo żywiołowo w entuzjastycznych okrzykach kibiców prezentuje zawodników. Na szyję zawodników rzucaja się dzieci i ze łzami szczęścia witają swoich ojców - można było zobaczyć naprawde wzruszające obrazki. Wyścig kończy się w momencie wjazdu rowerzysty z napisem koniec i wtedy publiczność wznosi ostatni okrzyk. Dekoracje w kategoriach podzielone sa na dwa dni a w sobotę po ostatniej dekoracji odbywa sie tombola gdzie można było np. wygrać wyjazd dla 2 osób na MTB Canarian ,najlepsze koła z włókna węglowego, markowe narty,kaski,oraz ufundowany przez Gary Fishera najnowocześniejszy rower treningowy, W niedzielę odbywają się jeszcze zawody na monocyklach , dekoracje i huczna feta po zawodach. Uczestnicy rozjeżdżaja sie w swoją stronę i większość powtarza to samo zdanie - spotykamy sie tu znów za rok.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze
Zobacz również