jQuery Menu by Apycom
 Witamy gościa.
Prosimy o zalogowanie się.

Użytkownik
Hasło
Zapamiętaj mnie 


Starsze wpisy
Dodano 2011.05.12 23:11
Autor: rommer
Modlitwa Kolarzy
Modlitwa Kolarzy

Dopomóż zachować w zdrowiu nasze ciała !

 

To co się w ostatnim tygodniu wydarzyło  czyli tragiczny wypadek na III etapie Giro d Italia i śmierć młodego kolarza Woutera Weylandta wielu z nas przyjęło bardzo boleśnie . Oto młody, zdolny kolarz w szczycie swojej kariery umiera na etapie gdzie jeszcze rok temu zwyciężył. Jak kruche jest nasze życie !

Szukając trochę więcej wiadomości na temat wypadków kolarskich znalazłem ciekawy artykuł o Sanktuarium Matki Bożej Cyklistów czyli Madonna di Ghisallo w Lombardii .

Jest to niewielka świątynia, gdzie zamiast srebrnych i złotych wotów wiszą koszulki kolarzy i klubowe proporczyki. Pod sufitem umieszczono rowery, na których jeździli mistrzowie tego sportu. Są też pamiątkowe tablice ze zdjęciami tych, którzy odeszli ze świata żywych. Niektórzy stracili życie na wojnie, część umarła śmiercią naturalną, lecz są też wśród nich ci, którzy zginęli w wypadkach podczas zawodów lub treningów, jak znany kolarz pochodzący z tych stron, Fabio Casartelli.

Wśród nazwisk i fotografii zawodników, jest również miejsce dla organizatorów i zasłużonych sponsorów.  Sanktuarium jest poświęcone nie tylko zawodnikom, lecz również tym wszystkim, mężczyznom i kobietom, dla których rower był i jest nadal, zarówno środkiem lokomocji jak i sposobem na utrzymanie sprawności fizyczne


W Sanktuarium znajduje się  tekst modlitwy. Myślę, że każdy z nas, którzy codziennie toczymy nasze małe walki, znajdzie w niej coś, co mówi właśnie o nim:

 

O Matko Pana Naszego Jezusa,

otocz swą łaskawą opieką nas i nasze działania.

Dopomóż zachować w zdrowiu nasze ciała,

a nasze  dusze niech pozostaną czyste i żarliwe.

Strzeż nas od niebezpieczeństw,

tak w czasie treningów jak i podczas zawodów.


Niech  rowery będą dla nas narzędziami przyjaźni i braterstwa,

abyśmy wciąż bardziej zbliżali się  do Boga.

Modlimy się do Ciebie,

aby  Przyjaciele,  których śmierć wyrwała z naszego grona,

odnaleźli się w Królestwie Niebieskim,

gdzie zaznają radości i wiecznego spokoju.

Prosimy Cię też,

daj ich Rodzinom pocieszenie w cierpieniu i siłę wiary,

aby mogli sprostać tej ciężkiej próbie.

 

 

Niedaleko jest też pomnik, który przedstawia dwóch zawodników -  zwycięzcę, z wysoko uniesioną w triumfalnym geście, ręką, i przegranego, który upadł, i ze zbolałą twarzą patrzy na swój połamany rower. Napis na cokole oddaje hołd wszystkim, którzy pokonując własną słabość  zmierzają do mety. Obok jest tablica pamiątkowa na której jest napisane :


? ...I Bóg stworzył rower,

aby był dla człowieka instrumentem wysiłku i uniesienia,

na stromej ścieżce życia.

Ta góra niech będzie pomnikiem sportowej epopei naszego ludu,

który zawsze był surowy i cierpki w  cnotach,

a słodki i łagodny,

w swoim poświęceniu. ?

 

Być może, sam pomnik  wyda się komuś zbyt dosłowny i nie zostawiający wiele pola dla imaginacji. Mimo to,  jest w pewnym sensie metaforą i apoteozą życia.  Każdy z nas,  był zwycięzcą i pokonanym, zaznał radości i uniesienia, lecz także goryczy upadku po którym trzeba było się podnieść, aby iść dalej. A zwycięstwo? Zwycięstwo, to tylko moment, to jedynie swego rodzaju dodatek do walki. Bo tak naprawdę ważne jest tylko to, żeby ciągle próbować.

 

Artykuł ten dedykuję mojemu synowi Piotrowi

 

W artykule wykorzystano materiały z internetu

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze
Zobacz również